Jazda rowerem staje się coraz bardziej popularna. Wraz z tą popularnością powinna rosnąć liczba ścieżek rowerowych. Dlaczego? Żeby ułatwić poruszanie się pojazdów, tych jednośladowych i wielośladowych.

Rowerzyści utrudniają życie kierowcom, a kierowcy utrudniają życie rowerzystom. Dlatego ścieżki rowerowe są bardzo przydatne, dzięki temu zwiększy się bezpieczeństwo na drogach, ponieważ każdy uczestnik drogi będzie miał swój pas ruchu. Ścieżki rowerowe stają się coraz popularniejsze w dużych miastach, natomiast w małych miejscowościach ich liczba jest znikoma. Myślę, że dzięki zwiększeniu ich liczby również wzrośnie liczba rowerzystów.

Kiedy byłam na studiach miałam do dyspozycji w mieszkaniu dwa rowery. Dlaczego z nich nie korzystałam w takim razie? Chyba bałam się tego tłoku wielkiego miasta, tej ogromnej liczby szybko jadących samochodów. A ponieważ ścieżki nie były w centrum tylko gdzieś przy bulwarach, o jeździe rowerem nie było mowy. Pamiętajmy również, że ścieżki rowerowe przeznaczone są dla tych, o których nazwa sama za siebie mówi, dla rowerzystów.

Często zdarza się tak, że jak już jest ścieżka rowerowa obok chodnika, to chodnik jest wolny, a po ścieżce maszerują zadowoleni piesi. W wyposażeniu jednośladów nie jest obowiązkowy dzwonek więc nie każdy go ma, kiedy chcemy ominąć pieszego, najczęściej on skręca w tym samym kierunku, żeby wrócić na swój pas, co może skończyć się potrąceniem. Po co tak ma się kończyć, skoro można tego unikać. Zważajmy na inne osoby, ponieważ nigdy nie jesteśmy na drogach sami.