Pielęgnowanie kultowej i klasycznej motoryzacji, to coraz większy trend na rynku jednośladów. Mnie szczerze to bardzo cieszy, ponieważ zaczynamy doceniać własną kulturę i nasze produkcje z wczesnych lat. Nie rozumiem jeszcze jednego. Czemu nie doceniamy nowych maszyn, takich jak między innymi Ogar Legend, który wyszedł rok temu na rynek i łączy ze sobą oldtimerowy wzór i sportową nutę. Jest to temat rzeka, którym chętnie zajmę się później, jednak tym razem zastanówmy się jak przygotować swojego Ogara, WSK’e, MZ’tke czy Jawę na zlot!

Wygląd czy mechanika?

W poprzednim artykule na temat chopperów, rozmawialiśmy już na temat wyglądu naszego motocykla, więc chyba nie muszę mówić, że powinniśmy zadbać o lakier i siedzisko, które stanowi większość tych maszyn i dodaje pewnego smaczku. Sam mogę powiedzieć, że nawet bardzo zadbany motocykl, może wyglądać kiepsko bez kanapy świetnej jakości.

Czystość to kolejna kwestia o której rozmawialiśmy, więc nie będę się powtarzał. Błagam, zadbajcie o brak płynów w miejscach, w których nie powinno ich być i zmyjcie resztki smarów z silnika! Nie wygląda to ciekawie.

Mechanika górą!

W tym wypadku, wszyscy będą zachwycać się, jeśli wasza maszyna będzie odpalać od przysłowiowego strzału. Kręcenie z pewnością nie jest atrakcyjne na zlocie motocykli (wyjątkiem jest pokazywanie maszyny mechanikom, którzy po prostu za chwilę pobiegną po zestaw kluczy do swojego samochodu i będą chcieli znaleźć przyczynę problemu). Zrobimy jednak na pewno wrażenie swoimi umiejętnościami na innych, którzy z podziwem pokiwają głową!

Jeśli chodzi o części zamienne, to powinniśmy zadbać o dobre opony, zwłaszcza jeśli przyjeżdżamy jakimś starym BMW R71, którym ludzie będą się zachwycać długie godziny i nawet nie musimy odchodzić od swojej maszyny, żeby poznać innych obecnych pasjonatów na zlocie. Jest to w końcu maszyna, która powinna już stać w muzeum i z pewnością możemy zacząć zarabiać na posiadaniu jej w swoim garażu. Opona jest tutaj bardzo ważna i większość tak starych motocykli, posiadały opony z białym bokiem, które wizualnie dodają brakującego smaczku. Nie jest to co prawda część mechaniczna i bardziej można dopasować ją do wizualnej części tuningu, ale również mają wpływ na komfort, wygodę i bezpieczeństwo.

Oldtimery i konkursy….

Zlot motocyklowy przypomina nieco wesele, gdzie goście bawią się przez wiele godzin ze sobą i gdy przychodzi końcówka trzeźwości, to zaczynają się różnego rodzaju zabawy, które mają na celu nas obudzić. Tutaj jest niesamowicie podobnie, ponieważ ile można rozmawiać ze znajomymi o tym samym i podziwiać ich maszyny, po 3 godzinach będziemy chcieli czegoś nowego.

O dziwo oldtimery najlepiej sobie radzą z tego typu zabawami, ponieważ są bardzo zwrotne jak crossy, lecz nie mają tak dużo mocy co one, więc nie będzie problemu z dodawaniem gazu w delikatny sposób i bardzo niskimi prędkościami, jak to ma miejsce w przypadku konkursów, które wymagają przejechania najkrótszej drogi w najdłuższym możliwym czasie.